Jałowiec na rowerze [2]

Drugi dzień Naszych wypraw po Jałowcu przyniósł zdobycie szczytu tego pięknego masywu. Trasa wyjazdu, jak i zjazdu była identyczna, aczkolwiek muszę powiedzieć że było na prawdę miło i przyjemnie. Obyło się także bez nieprzewidzianych wypadków ;) 


Standardowo wyruszyliśmy ze Suchej Beskidzkiej i jak poprzednio pojechaliśmy w stronę sąsiadującej Stryszawy. Jak jedziemy dalej? Przy placówce banku spółdzielczego w Stryszawie skręcamy w lewo i kierujemy się aż do stryszawskiego gimnazjum i kościoła św. Anny.
Dalej jedziemy prosto, w stronę przysiółka Stryszawa-Roztoki. Tym razem skręcamy nieco dalej... - mijamy skrzyżowanie na którym skręciliśmy podczas ostatniej trasy, wyjeżdżamy pod niewielką górkę i dopiero skręcamy w lewo, w asfaltową drogę przy której znajdują się oznaczenia szlaku.


Co tu wiele pisać... dalej ciągle trzymamy się szlaku i ubitą, leśną drogą wyjedziemy pod sam szczyt. Trasa nie należy do najprostszych, ponieważ wyjechać musimy na 1111m n.p.m. Mimo to jest bardzo przyjemnie, ponieważ wyjeżdżamy niezbyt stromymi podjazdami o dość ubitym gruncie, dzięki czemu nie musimy topić się w błocie. W razie nie pewności - podczas trasy możecie zerknąć na zapis GPS z Naszego Endomondo ;)
Zjazd z kolei jest o tyle ciekawy, że gwarantuję 100% zabrudzenia strojów i rowerów... tak jak to było w Naszym wydaniu. Długość całkowita trasy to 35km. 



















Już wkrótce film z tego zjazdu... :)  

Polecane posty

2 komentarze

19 czerwca 2017 09:28

Wspaniałe zdjęcia! Widać, że wycieczka się udała :D Czekam na filmik :)

Reply
avatar
23 lipca 2017 18:15

Witam Panie Pawle i dziękuję! Pewnie, że się udała - świetny wypad - filmik już wkrótce - problemy sprzętowe ;-) Jak się podoba blog? :)

Pozdrawiam,
Adrian - autor bloga

Reply
avatar