Wadowice przez Dąbrówkę

Świeżo po wczorajszej trasie nie odpoczywamy. Dzisiaj wyruszyliśmy w 50-kilometrową trasę do Wadowic przez Dąbrówkę. Dwie szosówki i jeden cross... mój. Zobaczcie jak to wszystko wyglądało.



Najpierw wyjechaliśmy standardowo spod SP2 w Suchej Beskidzkiej i kierowaliśmy się w stronę rynku. Tam skręcamy na światłach w lewo, jadąc obok targowiska i potem zamku.
Naszym celem są Zembrzyce, a dokładniej charakterystyczny most za którym skręcamy w lewo.
Droga obok powstającego zbiornika nie ma podjazdu i jest dość atrakcyjna jeśli chodzi o możliwości rozwinięcia prędkości. Na pierwszym skrzyżowaniu jedziemy prosto, obok zakładu produkującego meble i dalej przejeżdżamy przez most. 



Skręcamy w lewo i jedziemy prosto aż do skrzyżowania z drogowskazem na Kleczę Dolną, która jest naszym kolejnym punktem. 
Przejeżdżamy przez przejazd kolejowy i najbliższe 2 kilometry podjeżdżamy do Łękawicy.



Od tej pory nie ma innych skrzyżowań, więc jedziemy cały czas główną drogą, aż do skrzyżowania z drogą krajową nr 52. Kierujemy się znów prosto, przez 2,5 kilometra, a następnie skręcamy w lewo wjeżdżając do parku. Objeżdżamy go, możemy się zatrzymać, odpocząć - bardzo przyjemne miejsce z boiskiem do piłki siatkowej, siłownią zewnętrzną oraz atrakcyjnym położeniem nad Skawą.
Wracamy na drogę i kierujemy się w stronę ronda na którym zjeżdżamy w drugi zjazd, kierunek Nowy Sącz. Jedziemy prosto aż do samego rynku w Wadowicach. 


Następnie skręcamy w lewo w ulicę Jana III Sobieskiego i za parkingiem znów lewo zjeżdżając ulicą Spadzistą na aleję Matki Bożej Fatimskiej, którą jedziemy aż do końca Wadowic. Przy Kościele Św. Piotra Apostoła droga ta zmienia się w DK28. 
Jedziemy tą drogą przez około 21 kilometrów, a następnie wjeżdżamy z powrotem do Suchej Beskidzkiej. 


Trasa jest w miarę prosta. Nie ma tutaj żadnych wysokich podjazdów, a najwyższy punkt położony jest na wysokości 447m n.p.m. Oczywiście jak to w naszym terenie te podjazdy są i jest ich kilka, 
ale nie są one strome, ani zbyt długie. 
W starciu z szosówkami mój rower cross'owy był znacznie słabszy, więc niestety ale nie nadążałem nad tempem kolegów, ale starałem się jechać w miarę swoich możliwości.

Zdjęcia z trasy znajdziecie TUTAJ ! 

Pozdrawiam. 



Polecane posty