Dziecko bez kasku błędem rodziców

Kask jest w dzisiejszych czasach rzeczą zbędną. Tak twierdzą nie tylko dzieci, młodzież, ale także spora część rodziców. Wielu z nich gdy uczy swoje dzieci jazdy na rowerze zapomina o najważniejszym - o kasku.


Nie wiem skąd wzięło się takie przekonanie, ale panuje ono już od dłuższego czasu.
Można to zauważać np. jadąc rowerem po ścieżce rowerowej nawet przez mniejsze miasto.
Jest to bardzo niebezpieczne i nieodpowiedzialne, ponieważ rodzic jest za swoje dziecko odpowiedzialny i powinien zwracać uwagę na takie rzeczy.

Niestety, w Polsce przepisy nie nakazują jazdy w kasku przez co rodzice lekceważą sprawę.
Gdy jednak dojdzie do kolizji lub wypadku to rowerzysta (zwłaszcza ten najmłodszy) jest bardzo narażony na uszkodzenia ciała, a także głowy. Niejednokrotnie brak kasku skutkuje poważnymi konsekwencjami podczas kolizji, a tym bardziej wypadku.

Dlaczego tak ważny jest kask?
Chroni naszą głowę przed urazami mechanicznymi, a więc pełni funkcję ochronną.
Nie kosztuje wiele, a może uratować życie. Tak dokładnie, życie.
Z autopsji wiem, że używanie kasku jest najważniejszą zasadą jazdy na rowerze.
U mnie wzięło się to przekonanie dopiero po szkodzie... czyli po wypadku.

Teraz zwracam tak ogromną uwagę na kask, ponieważ sam gdy byłem kilka lat młodszy miałem wypadek na rowerze, w którym kask uratował moje życie. Słowa lekarza brzmiały "Gdyby nie kask to pewnie by Cię już tutaj nie było". Po jakimś czasie dostrzegłem sens tych słów i ogromne przekonanie do ubierania kasku. Po wypadku nadal jeździłem na rowerze, nie zraziłem się chociaż blizny pozostały do dzisiaj i zawsze, ale to zawsze w kasku. Dobrze, że rodzice zadbali o to,
abym od samego początku jeździł bezpiecznie.

Myślę, że ten artykuł powinien nieco zmotywować do ubierania kasku, ponieważ na prawdę może on uratować zdrowie, a nawet życie. Na prawdę warto.







Polecane posty