Zadbaj o bezpieczeństwo

Witam.

Dzisiejszy artykuł w całości poświęcony będzie bezpieczeństwu, a właściwie temu jak o nie zadbać.
Jak doskonale wiemy, cykliści na drogach w naszym kraju nie są traktowani na równi z innymi uczestnikami, a ich bezpieczeństwo bardzo często jest odtrącane na boczny tor, czyli mówiąc prosto praktycznie nikt się nim nie przejmuje.
http://www.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/1/1-40396.jpg

Jest tak dlatego, że zdecydowana większość osób porusza się samochodami, a Ci którzy już próbują wstawić się za rowerzystami są tłumieni i wykrzykiwani. 
Tak być nie powinno - na rowerze w Polsce porusza się z roku na rok co raz więcej osób i są to nie tylko dzieci, ale co raz częściej młodzież, dorośli oraz emeryci. 
 Badania CBOS wskazują, że 70% Polaków jeździ na rowerze, a z tego 22% systematycznie i 35% od czasu do czasu. Wynika z tego również, że 30% Polaków na rowerze w ogóle nie jeździ.
Te statystyki wcale nie są złe, gdyż 70% to przy liczbie mieszkańców 38 milionów to ponad 
26,5 miliona. Jest to imponujący wynik. 
Naraża się zdrowie i życie ponad 26 milionów cyklistów - brzmi okrutnie, prawda? A jednak tak jest i to większości przypadkach. Jasne, że nie wszędzie bo miasta, zwłaszcza większe angażują się w poprawę bezpieczeństwa, ale co z mniejszymi miasteczkami i wsiami? Tam jeździ przecież najwięcej rowerzystów.
Aby zapobiegać co raz większym ilościom wypadków z udziałem cyklistów należy przede wszystkim dbać o to, aby mieli oni gdzie jeździć oraz uświadamiać kierowców o tym, że rowerzysta to taki sam uczestnik ruchu jak każdy inny. Nie wszystkie drogi, z których korzystają samochody są odpowiednie dla miłośników dwóch kółek, ale czasem nie ma wyjścia i trzeba narażać swoje zdrowie.
Jazda na rowerze to nie przestępstwo, to nic złego.. wręcz przeciwnie - zamiast zatruwać powietrze poruszamy się dbając o środowisko, nie powodując zanieczyszczeń.
W Polsce przydałby się plan połączenia ścieżkami rowerowymi miast, powiatów, gmin oraz samych terenów miejskich i wiejskich. Takie rozwiązanie to projekt na kilka lat, a może i nawet więcej ale na pewno przyniósłby korzystne skutki. Wystarczy tylko chcieć.
Dobrymi przykładami miast, które zapewniają bezpieczeństwo rowerzystom są np. Tychy czy Oświęcim.
Co ważne, drogi rowerowe, które się buduje lub zostały wybudowane wcześniej powinny być odpowiednio oznakowane i wykonane w taki sposób, aby zapewniały cyklistom jakikolwiek komfort i bezpieczeństwo.
Niestety, ale petycja na temat przejazdów rowerowych jest właśnie po to, aby cyklista chcąc jechać zgodnie z prawem nie musiał co kilkadziesiąt metrów schodzić z roweru, bo gdy tego nie zrobi nieświadomy kierowca może w niego wjechać... i cyklista skończy w szpitalu albo nawet na cmentarzu. 
Prawdą jest, że w Suchej jeszcze takich wypadków nie było, ale czy na prawdę należy czekać aż one się pojawią? Czy nie można zrobić czegoś wcześniej, aby zapobiec złemu? 

Pozdrawiam.  

Polecane posty