W Polsce i na świecie

W dzisiejszym dniu chciałbym uważniej przyjrzeć się długości ścieżek rowerowych w Polsce i na świecie. Jak za pewne wiecie Polska nie jest krajem przyjaznym dla rowerzystów, przynajmniej w większości ale zdarzają się miejsce, gdzie na prawdę miło pojeździć.
Jednak nie o tym... będzie trochę statystyk, trochę wiadomości i myślę, że wszystko wyjdzie w składną całość.

http://wrower.pl/images/strony/006/full/wroclaw_sciezki_rowerowe_09d022_39.jpg

Jak myślicie, ile w Polsce jest dróg, ścieżek rowerowych ?
Ciężko użyć tutaj miary "mało/dużo" bo wszystko uzależnione jest od ludzkich upodobań.
Dokładniej, jest ich ok. 9000 tyś km - powiecie za pewne, że to ogromna ilość, ale w dalszej części artykułu zobaczycie, że to wcale nie dużo.
A wiecie, które miasto posiada posiada ich najwięcej ?
W naszej, pięknej stolicy - w Warszawie jest ich ok. 457km, natomiast we Wrocławiu ok. 214, a zamykającym pierwszą trójkę Gdańsku ok. 185km.

W Polsce mimo, że ścieżki rowerowe istnieją to ich sieci oraz infrastruktura są bardzo słabo rozbudowane, co sprawia że nie da się dojechać w zasadzie nigdzie nie korzystając z jezdni, co z kolei bardzo przeszkadza kierowcom. Nie wiedzieć dlaczego rowerzysta na drodze traktowany jest tu jak intruz, mimo że jedzie blisko krawędzi, ma oświetlenie i odblaski, nie przeszkadza w ruchu.
Podejście kierowców jest negatywne, a czasem prowadzi do agresji, prób ataków na rowerzystę, tworzenie niebezpieczeństwa np. poprzez zajeżdżanie drogi i hamowanie.

Na pewno wielu z Was słyszało o tzw. "raju dla rowerzystów" czyli o Holandii - kraju ponad siedmiokrotnie mniejszym od Polski, a długość ścieżek rowerowych wynosi ponad 22.000 km.
Co ciekawe, Holandia jest jedynym na świecie krajem, w którym liczba rowerów przekracza liczbę mieszkańców i to o ponad 1,5 mln. Jest to bardzo imponujący fakt, zwłaszcza dla fanów dwóch kółek. To jeszcze nie wszystko - statystyczny Holender na rowerze przemierza 2,5km dziennie, czyli ponad 900km rocznie, a pamiętajmy że do statystyki liczą się wszyscy Holendrzy, łącznie z noworodkami i staruszkami, którzy niekoniecznie na rowerze się poruszają.

Jedno z większych miast, znajdujące się nie daleko od miejsca mojego zamieszkania, Kraków posiada ok. 145km dróg rowerowych co w skali Polski daje mu miejsce piąte.
To wszystko to ciągle mało. Brakuje zaangażowania i chęci. Mimo, że budowane są co raz większe ilości dróg przeznaczonych dla rowerzystów to ciągle jest ich mało. W porównaniu z krajami UE jesteśmy w tym względzie raczej "z tyłu" a przecież Polska jest krajem o bardzo atrakcyjnym krajobrazie, a więc jazda na rowerze jako forma turystyki powinna być szeroko propagowana, a niestety tak nie jest. 

Na inwestycje związane z infrastrukturą rowerową UE daje ogromne dotacje, czasem pokrywa nawet 75% kosztów inwestycji, a więc miastu pozostaje tylko 25% właściwej ceny. 
Mimo takich dotacji włodarze miast przynajmniej w większości jakoś niechętnie chcą ścieżki budować - wyjątkiem w mojej okolicy są Tychy - rzeczywiście trzeba przyznać, że jak na takie miasto (ok. 128 tyś mieszkańców i pow. ponad 80km kwadratowych) długość ok. 40km dróg rowerowych wraz z całą infrastrukturą, włączając w to przejazdy oraz sygnalizację jest na prawdę ciekawym oraz godnym wzorcem do naśladowania, jako miasto raczej sprzyjające cyklistom.

W Suchej Besk. droga rowerowa prowadzi prosto, wzdłuż miasta, jednakże jest ona wykonana głównie z kostki brukowej co zdecydowanie nie jest dobrym rozwiązaniem
 (o wiele lepszy jest asfalt) a jej stan w niektórych miejscach też może budzić kontrowersje.
Brakuje przejazdów dla rowerów oraz jakiejkolwiek infrastruktury - prosta droga, a przed każdymi pasami obowiązek zejścia i przeprowadzenia roweru. Ponadto brakuje pasów dla pieszych przechodzących przez ścieżkę, ale są to rzeczy na które niestety pewnie się nie doczekam.
Szkoda, że nie ma takiej chęci współpracy "rowerowej" z miejscowościami sąsiadującymi, takimi jak Maków Podhalański czy Stryszawa. Gdyby taka była można by myśleć o wykonaniu trasy rowerowej zorganizowanej pod ruch rowerowy - mogła by ona przebiegać np. przez kilka pobliskich miejscowości, co byłoby jednocześnie ścieżką edukacyjną, poznawaniem terenu, turystyczną, z przepięknymi krajobrazami oraz sportową. 

Pozdrawiam.







Polecane posty