Kross Soil 3.0 stworzony do brudnej roboty

Cześć. Wiem,wiem dawno nie było żadnego nowego postu, ale dzisiaj już jest coś nowego.

Zajmiemy się najpierw słowem "soil" - z angielskiego znaczy to ziemia, gleba, a także brudzić.
Nie bez powodu najnowszy model Krossa nazwano właśnie Kross Soil ;-)
Domyślacie się o co chodzi ? 


Najnowszy model od polskiego producenta przedstawiony na zdjęciu to Kross Soil 3.0.
Rower stworzony do na prawdę agresywnej jazdy po trailach. Błoto, las, a także szuter, asfalt czy żwir to wszystko jest wymarzonym terenem dla nowego Krossa.
Jest to rower w zasadzie na każdy teren, bardzo zróżnicowany, co sprawia że może on dotrzeć w ramiona większej ilości klientów, a oto przecież każdemu producentowi rowerów typu trail chodzi.

No dobra, jest jeden element który na pewno sprawi, że rower nie będzie w rękach wielu osób, a raczej tylko zawodowców, którzy posiadają swoich sponsorów. 
Cenę powiem jednak na końcu, abyście najpierw dostrzegli wszystkie cechy tego błotnego potwora.
Zacznę od tego, że w tym rowerze ani jednego podzespołu nie wykonał sam producent.
W bardziej budżetowych rowerach elementy takie jak kierownica, mostek, obręcze, wspornik siodła i samo siodło wykonuje zazwyczaj producent, aby po prostu obniżyć koszty produkcji.
W tym modelu nie przejmowano się ceną. Tutaj chodzi o jakość, wytrzymałość i komfort jazdy,
 co zdecydowanie Soil 3.0 oferuje. 
Zaczniemy od samej ramy, która wraz z zawieszeniem Reno Virtual Suspension o skoku aż 130mm tworzy bardzo spójną całość. Dopełnieniem całego zawieszenia roweru jest amortyzator tylny Fox Factory Float LV EVOL Kashima, którego cena na rynku brytyjskim to średnio 370-400 funtów, czyli grubo ponad 2000zł - sam ten fakt sprawia, że rower nie będzie rowerem budżetowym, gdyż za taką cenę jesteśmy w stanie kupić samodzielny rower, a nie tylko amortyzator jak w tym przypadku
 - jednak to nie to samo.
Napęd zapewnia amerykańska firma SRAM oraz model X01. Nie muszę chyba mówić, że nie mamy do czynienia tutaj z przerzutkami przednimi, gdyż w trailu są one zbędne.
Hamulce również pochodzą od korporacji SRAM i są oczywiście hydrauliczne, 
a tarcza ma średnicę 180mm.
Obręcze wykonane są z mocnej jakości aluminium, wykonane przez DT Swiss. 
Model M 1700 zastosowany w tym rowerze to przede wszystkim obstawienie na jakość 
i wytrzymałość produktu. 
Co ciekawe, nazwa modelu wyraża też wagę obręczy, czyli 1700g. 
Elementem prosto z USA jest nie tylko napęd, ale także kierownica i wsporniki - 
wykonane przez Ritchey.
Ogumienie zastosowane w modelu to Schwalbe Nobby Nic Evo LiteSkin 27,5" - 2,25'.
Niby profesjonalne, a niby nie takie drogie. Ciekawe co skłoniło producenta do montażu właśnie tych opon w swoim najnowszym rowerze. 
Jedna taka opona kosztuje ok. 120-150zł a więc jest to cena zdecydowanie bardziej przystępna.

Nie ma takiego terenu, który przeraziłby kolarza na takim sprzęcie. Przejedziemy wszystko i to całkiem komfortowo, jak na trudny teren. Kross Soil 3.0 według nazwy rzeczywiście stworzony 
do ziemi, gleby i błota pokrywającego błyszczący we dnie lakier.

Teraz nadszedł czas na cenę. Kross Soil 3.0 zaprezentowany w dzisiejszym artykule kosztuje katalogowo 15999zł. No cóż, za tą cenę można by kupić samochód, aczkolwiek dla zawodowców w dziedzinie kolarstwa górskiego typu trail rower wydaje się dobrym rozwiązaniem.
Młodsi bracia Soila 3.0 to oczywiście modele 2.0 oraz 1.0.
Ten pierwszy, 2.0 kosztuje 9999zł, a 1.0 6999zł.


Myślę, że to na tyle. Dzięki za przeczytanie i pozdrawiam.


Polecane posty