Bezpieczeństwo rowerzystów na polskich drogach.

Cześć. Dzisiejszy temat będzie dotyczył bezpieczeństwa. Zgodnie z tematyką bloga będzie chodziło o bezpieczeństwo rowerzystów na polskich drogach, wraz z statystykami.

Jak zapewne wszyscy wiedzą rowerzyście są narażeni są na wiele niebezpieczeństw związanych z poruszaniem się po naszych drogach. 



W 2014 odnotowanych zostało ponad 14 tysięcy wypadków oraz kolizji z udziałem rowerzystów, czyli o prawie dwa tysiące więcej niż w roku 2013, a prawie 4 tysiące więcej niż w 2012. 
Dane może nie są bezpośrednio z roku 2015, bo takie nie są jeszcze opublikowane, aczkolwiek świadczy to o tym, że bezpieczeństwo rowerzystów jest z roku na rok coraz mniejsze, 
a nikt nic z tym nie robi. Skutkiem jest zmniejszony ruch rowerowy, 
mniejsza ilość cyklistów na drogach.
Wszystko spowodowane jest spadkiem bezpieczeństwa, małą ilością dróg i ścieżek rowerowych oraz egoistycznym zachowaniem kierowców na drodze.
Niestety, ale większa połowa kierowców wręcz nienawidzi cyklistów, a dlaczego? Nie mam pojęcia. Mamy takie samo prawo do poruszania się po drodze, a zajmujemy na niej znacznie mniej miejsca niż samochody. Jeśli rowerzyści poza miastem mieliby wytyczone odpowiednie ścieżki rowerowe tamtędy by się poruszali, ale takich dróg nie ma i uniemożliwia to promowanie tego sportu.

Proszę zważyć na to, że w tych 14 tysiącach wypadków tylko ok. 700 spowodowali cykliści i były to zazwyczaj osoby starsze pow. 65 roku życia. 
Polski rząd i władze lokalnie niestety nie dostrzegają problemu i nie przejmują się wzrostem wypadków z udziałem cyklistów. Jesteśmy, jako rowerzyści narażani na coraz większe niebezpieczeństwo na drodze i to niestety sprawia tak jak powiedziałem, że coraz więcej osób rezygnuje z tego sportu, gdyż jest on zbyt niebezpieczny dla nich.
Przejechałem na rowerze w 2015 roku grubo ponad 1000km głównie po drogach Małopolski i niestety muszę stwierdzić, że tutaj o bezpieczeństwo cyklistów nie dba prawie nikt, a kierowcy wyrażają bardzo wyraźnie swoją nienawiść do kolarzy - oczywiście nie wszyscy, spotkałem się kilka razy z tzw. uprzejmością na drodze kierowców. 
Osobiście zawsze starałem się nie utrudniać jazdy kierowcą, np. widząc, że ktoś chce mnie wyprzedzić podjeżdżałem bliżej krawędzi jezdni, czy na zakrętach dawałem znak kierowcą czy droga jest wolna do wyprzedzania czy też nie. Swoją jazdą nigdy nie przyczyniłem się do żadnego wypadku, ani kolizji.
Niestety, wśród kierowców panuje przeświadczenie, że rowerzysta zazwyczaj jest pijany, nie ma świateł i odblasków, jeździ jak "święta krowa" na drodze... a to niestety, ale tak nie jest.
Większość rowerzystów posiada wymagane oświetlenie rowerowe, a jeździ podobnie jak ja - czyli dogodnie dla kierowców. Co do pijanych cyklistów to jest ich stosunkowo mało, a jeśli to tylko i wyłącznie w przypadkach osób, które nie przypominają cyklistów, a tylko okolicznościowych rowerzystów, którzy wsiadają na rower po przysłowiowym "piwku". 

Co należy zrobić, żeby zwiększyć bezpieczeństwo?
- zwiększyć ilość ścieżek rowerowych w miastach
- modernizować ścieżki istniejące, dbać o ich bezpieczeństwo
- budować sieci dróg rowerowych poza miastami
- uświadamiać kierowców o cyklistach
- badać ich zachowanie, umiejętność wymijania cyklistów
- kontrolować cyklistów

No co tu wiele mówić. Wszystko jest od dłuższego czasu w rękach władz oraz władz lokalnych, ale nie widać jak na razie poprawy, wręcz przeciwnie pogorszenie.

Polecane posty