Zawód: kolarz, skazany na porażkę?

Cześć. Minęła piękna niedziela i brzydki poniedziałek. 
Mam nadzieję, że nie będzie taki cały tydzień, ale dzisiaj nie o pogodzie.
Pewnie zastanawialiście się czy można utrzymać się z jazdy na rowerze, kolarstwa - a jeśli nie to możecie się zastanawiać dalej albo przeczytać cały poniższy post - tutaj postaram się Wam chociaż pokrótce przedstawić jak wyglądają zarobki rowerzystów
 przy okazji różnych zawodów.


Tour de Pologne
 Zwycięzca wyścigu otrzymuje samochód lub jego równowartość, czyli ok. 80 000zł.
Zdobywca miejsca drugi już ok. 30 000zł, a trzeciego tylko ok. 15 000zł.
Są też inne nagrody podczas TdP, a mianowicie:
Zwycięzca etapu dostaje ok. 16 000zł, zawodnik na miejscu drugim ok. 9 000zł, a trzeci ok. 4 000zł.
Istnieją również takie nagrody specjalne/dodatkowe dla najwyżej sklasyfikowanego zawodnika narodowości polskiej w klasyfikacji generalnej Tour de Pologne: 15000 zł od Grupy Lotos i 10000 złotych od TVP.
To nie wszystko... najaktywniejszy zawodnik również otrzymuje 15 000zł, a pierwsi trzej kolarze na premiach lotnych otrzymują w kolejności 600, 400 i 200zł.
Ciekawą nagrodą jest również zdobywca koszulki najlepszego górala, który utrzyma uwaga 20 000zł.
Najlepsza drużyna otrzymuje 16 000zł, a najbardziej waleczny zawodnik na danym etapie otrzymuje szwajcarski zegarek marki Festina.

Znacznie wyższe wynagrodzenia dobry kolarz zdobyć może podczas Tour de France, gdyż tam zdobywca żółtej koszulki otrzymuje prawie 1,9mln złotych - tyle, że w euro których jest wtedy 450 tyś. 
Zdobywca miejsca drugiego też nie może narzekać - ponad 800 000zł to całkiem przyzwoita suma i równo dwa razy wyższa niż za miejsce trzecie, za które jak można szybko obliczyć można dostać 400 000zł.
Nagrody są przyznawane tutaj także za miejsca dalsze, np. za miejsce 19 jest to ok. 4500zł, 
a 150 ok. 2000zł.
Na TdF wyróżniona jest nie tylko żółta koszulka, ale także zielona oraz biała. Ta pierwsza, zielona jest dla swojego zdobywcy warta ok. 110.000zł, a dla każdego miejsca niżej odpowiednio mniej, dając dla miejsca drugiego nagrodę ok. 63000zł, trzeciego ok. 42000zł, a np. ósmego prawie 9000zł.
Tutaj też jest nagroda dla najlepszego górala, z tym że jest ona warta ponad 100 000zł, czyli pięć razy więcej niż w przypadku Tour de Pologne. 
Codzienne bonusy na premiach lotnych oraz górskich tutaj wynoszą ponad 3000zł, 
nie całe 2000 i ok. 1300zł.
Za jedno zwycięstwo etapowe kolarz otrzymuje ok. 33 000zł, za drugie połowę z tej sumy, czyli 
ok. 17 000zł, a z kolei za trzecie, zgodnie z zasadą połowę tego co za miejsce drugie, czyli ok. 8 500zł.
Dlaczego piszę koło każdej sumy "około" ? Ponieważ nagrody zazwyczaj wypłacane są w Euro, a ich przelicznik na złotówki jest zależny od obecnego kursu.
Znany i ceniony polski kolarz, Rafał Majka w sezonie 2014 wyjeździł ok. 400 000zł, dla zwykłego człowieka suma dosyć spora, ale musimy pamiętać, że jest to wysokiej klasy zawodnik i żeby osiągnąć to co osiągnął musiał, musi i ciągle będzie musiał dużo trenować. To nie jest już 1h jazdy codziennie, tylko co najmniej kilka godzin - treningi są na prawdę wymagające, więc płaca 400 000zł za tyle wymagających wyścigów oraz treningów to uważam za takie minimum, porównując na przykład do zarobków piłkarzy, którzy zarabiają niebotycznie wyższe sumy. 

Pamiętajmy, że takie wynagrodzenia czekają kolarza dopiero w tak wysokim szczeblu kariery, 
jak np. Rafał Majka, czyli TdP  lub TdF, a niższe zawody płatne są dużo mniejszymi sumami. 
Zwłaszcza młodzi rowerzyści, młodzież nie może liczyć na wysokie wynagrodzenia, jeśli jakieś w ogóle to są one nie wielkie - tak samo jak np. w niedocenionym pływaniu, gdzie za MP dostaje się 200zł stypendium przez kilka miesięcy - to śmiech na sali... 
Pływanie i dla mnie również kolarstwo to sporty niedocenione przez naród Polski, takie obiekty szarej strefy, w których nagrody za zawody są wyjątkowo niskie. Wiąże się to z tym, że wielu utalentowanych, młodych sportowców wyjeżdża trenować do klubów zagranicznych, gdzie ktoś daje im szansę na np. zawód kolarza, który da im prawdziwe, wysokie zarobki , a nie tak jak tu, w Polsce gdzie młody kolarz musi sam zakupić sobie wszystkie sprzęty i płacić opłaty startowe za start w zawodach, za które nagroda wynosi nie wiele więcej niż sama opłata... 
Niestety, nie mamy na to wpływu i praktycznie żadnych szans na zmiany.

Myślę, że w tym artykule to wszystko :-) Pozdrawiam.


Polecane posty

2 komentarze

22 lipca 2016 09:08

Jestem przekonany, że ten blog powinien znajdować się znacznie wyżej. Fajnie opracowane artykuły.

Reply
avatar
22 lipca 2016 21:36

Dziękujemy :-) Może kiedyś, dzięki poleceniom czytelników i udostępnianiu bloga swoim znajomym osiągnie on lepsze rezultaty dla Google i będziemy wyżej :-) Pozdrawiam, Adrian Mikołajczyk, autor SBR

Reply
avatar