Napoje energetyczne, a zagrożenie

Cześć. W naszym nowoczesnym świecie sporo mówi się o negatywnym działaniu alkoholu, narkotyków, dopalaczy, ale także o "śmieciowym" jedzeniu, które rzeczywiście niszczy nasze zdrowie. Oczywiście podzielam tą opinię, ale wydaje mi się że brakuje ostrzeżenia przed na prawdę popularnymi oraz w nadmiarze groźnymi dla młodych ludzi napojami energetycznymi.


 Mówię dla młodych ludzi, ponieważ u nastolatków układ nerwowy nie jest jeszcze do końca rozwinięty i cały czas się rozwija, a połączenie takich składników jak kofeina, tauryna oraz witaminy z grupy B poprawiające wydolność mięśni w dużych ilościach może grozić np. nadpobudliwością, bólami głowy, problemami z układem nerwowym oraz krwionośnym, wymiotami, niemożnością zaśnięcia czy przyśpieszoną pracą serca.


Takie napój rzeczywiście poprawi naszą wydajność, będziemy czuli się jakby silniejsi, ale to stan przejściowy - po kilku godzinach oczywiście zaniknie. Sportowcy wcale nie powinni spożywać takich napoi, gdyż one wcale nie wpływają na osiągnięcia sportowe, natomiast mają działanie uboczne. Jeśli już na prawdę jesteśmy w ciężkiej sytuacji to po napoje energetyczne nie powinniśmy sięgać częściej niż 1 góra 2 na dwa tygodnie, zwłaszcza w wieku 13-18 lat, kiedy to ciągle tworzy się nasze ciało i buduje układ nerwowy.
Zagrożenie rzeczywiście jest spore, ponieważ na prawdę wiele osób, nie tylko sportowców sięga zbyt często po napoje energetyczne, co wiąże się w późniejszym czasie z różnymi, przykrymi konsekwencjami, których jak to zazwyczaj bywa możemy żałować. 
Oprócz wymienionych składników napoje energetyczne zawierają wysokie ilości cukru, które również nie należą do zdrowych dla naszego organizmu, szczególnie dla osób chorych na cukrzycę.
Myślę, że tyle wiadomości na ten temat wystarczy, a jeśli chcielibyście wiedzieć coś więcej to oczywiście możecie pisać w komentarzach lub na mój adres email.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania, zwłaszcza tych którzy mieli styczność z napojami energetycznymi.


Polecane posty

2 komentarze

21 października 2016 08:46

a czy nie lepiej zamiast energoli jest wypić yerba mate? Sklep, w którym się zaopatruje ma około setki smaków – przynajmniej się człowiek nie truje tą wodą z cukrem, a kopa i tak dostaje potężnego… nie rozumiem

Reply
avatar
21 października 2016 21:09

Najlepiej nie spożywać napojów energetycznych w ogóle - to jest jasne. Jeśli chodzi o yerba mate to myślę, że jest to całkiem dobry pomysł, ponieważ ma dużo zalet - m.in. obniża cholesterol. Panie Pawle, ja też nie rozumiem niektórych rzeczy, ale to nic nie poradzimy :)

Pozdrawiam, Adrian Mikołajczyk

Reply
avatar