Jedna z najdłuższych wsi w Polsce - krótka wizyta.

Cześć. Trasa, którą pokonałem 28 września przebiegała przez kilka miejscowości - wszystkie położone na terenie powiatu suskiego. Były to: Maków Podhalański, Białka, Skawica, Zawoja oraz Grzechynia. Odległość jaką pokonałem to nie całe 37km - dokładniejsze dane znajdziecie na moim profilu na Endomondo (Dzisiejsza trasa w Endomondo).
Tylko uwaga... dzisiaj Facebook i Endomondo szwankują... nie wiem dlaczego.


Co ciekawe, wysokość na jaką udało mi się wyjechać to 657m n.p.m - jest to stosunkowo wysoko, zwłaszcza, że Sucha Beskidzka w której mieszkam  jest położona na wysokości 350m n.p.m. 
Trasa rozpoczęła się właśnie w Suchej, potem Maków Podhalański, Białka, Skawica, Zawoja oraz Grzechynia. W tej ostatniej miejscowości właśnie "męczyłem się" z wyjazdem pod górę, gdzie znajdował się najwyżej położony punkt trasy. Masyw Babiej Góry nawet z daleka wygląda na prawdę ładnie i myślę, że kiedyś spróbuję się do niego zbliżyć - nie wyjechać na Babią rowerem tylko po prostu podjechać bliżej, gdzieś już na tereny blisko BPN (Babiogórski Park Narodowy).
Nie robiłem żadnych dłuższych postojów, a tylko takie 30-sekundowe żeby zrobić zdjęcie i ew. napić się. Dzisiaj nie szalałem z prędkościami, zwłaszcza że to pierwsza od trzech tygodni wycieczka... - niestety długa przerwa miała miejsce.


Trasę mogę polecieć, bo jedzie się na prawdę fajnie, ale trzeba być dobrze przygotowanym tzn. ubranym odpowiednio chyba, że temperatura na polu jest wyższa niż dzisiaj - w Zawoi było to 9-10 stopni Celsjusza, a do tego wiatr - nie były to idealne warunki, a wręcz powiedziałbym że było trochę zimno :) Co do Zawoi to właśnie do niej odnosi się tytuł wpisu - jest to rzeczywiście jedna z najdłuższych wsi w Polsce, a jej długość to ok. 18km.


Jednak nic tak nie rozgrzewa jak prawie 2h jazdy na swoim ulubionym rowerze, a zwłaszcza po dłuższym rozstaniu. Mimo przerwy nie straciłem formy, ale za to jak się dzisiaj okazało straciłem 9kg swojej wagi w przeciągu ostatnich 3 miesięcy - mimo, że nie starałem się wcale schudnąć.
Cóż tu więcej mówić... mam nadzieję, że uda mi się zrobić jeszcze przed zimą przynajmniej kilka tras podobnej długości lub nawet większej. A no i co ważne... wszystkie zdjęcia robiłem sam :-)



 








Dziękuję za przeczytanie i obejrzenie zdjęć oraz pozdrawiam :)



Polecane posty