Bike my friend.

Cześć, dzisiejszy post nie będzie przedstawiał żadnej trasy rowerowej, ale przecież nie tylko na tym skupia się tematyka bloga. 

Bike my friend to tytuł postu, który opisuje to jakie uczucia, jeśli można to tak nazwać albo jakie odczucia powinny towarzyszyć nam podczas jazdy na rowerze.
Rower dla prawdziwego rowerzysty, nie ważne czy amatora czy zawodowca powinien być nie tylko sprzętem, ale takim miejscem, przedmiotem który sprawia że czujemy się szczęśliwi, a jazda na rowerze powinna być właśnie jak spotkanie z przyjacielem.
Przy jeździ rekreacyjnej, a taką raczej preferuję rower służyć powinien jako przyjaciel, nie jako wróg. Nikt do jazdy na rowerze nie może nas zmuszać, raczej może nas zachęcać, ale możemy też sami wpaść na taki pomysł i wtedy nie możemy się zniechęcać.
Nie łatwo jest wytrwać pierwszy miesiąc, czy pierwszy tydzień kiedy to szlifujemy swoje zaangażowanie w ten sport, ale dzięki motywacji, dobrej motywacji możemy na prawdę wiele.









Jazda na rowerze może pozwolić nam zaoszczędzić pieniądze, np. poprzez dojeżdżanie rowerem do pracy - gdyż nie płacimy za bilet w komunikacji miejskiej, ani za benzynę czy ropę w naszym samochodzie, a dodatkowo poprawimy swoje zdrowie... :) 

Można byłoby długo jeszcze pisać o tym wszystkim, tylko pytanie po co? Wydaje mi się, że najważniejsze informacje znajdziecie wyżej, a jeśli chcielibyście coś jeszcze wiedzieć piszcie :)

Pozdrawiam.


Polecane posty