Sucha Beskidzka - Cholerne

Niestety, dzisiaj znów pada. No trudno, pozostaje jedynie orbitrek, a jeśli się wypogodzi to pojadę w teren. Na razie opiszę wycieczkę z 17 czerwca (tj. środa).

Trasa była wymyślona bardzo spontanicznie i nie była nigdzie sprawdzana - jechałem na żywioł, nie wiedząc czy nie natknę się na koniec drogi. Wycieczka liczyła ok. 6,5km - w porównaniu do tej ostatniej była może krótka, ale wydaje mi się, że nadrobił to fakt iż jechaliśmy w części po terenie leśnym, bardzo śliskim. 

Cała trasa mieściła się w granicach  Suchej Beskidzkiej. Wyruszyłem z ul. Spacerowej, dalej wjeżdżając na drogę główną (ul. Mickiewicza). Po ok. 1km skręciłem w drogę osiedlową, obok basenu. Dalszy odcinek trasy prowadził ul. Handlową oraz w większej części ul. Nad Stawami.
Dotarłem już do cmentarza, przy ulicy Cmentarnej, z której skręciłem w prawo (ul. Szpitalna).
Ulicą tą jechałem jednak tylko kilkadziesiąt metrów, gdyż zaraz potem znów odbiłem w prawo, wjeżdżając na ulicę Armii Krajowej (żółty kolor na mapce). Tam trasa biegła pod górę, przez co mogłem potrenować trochę mięśnie nóg. 

Spontaniczność trasy polegała na tym, że w pewnym momencie wjechałem w leśną drogę, którą jechałem może 200m, gdy dojechałem do rozwidlenia dróg - cały czas byłem w lesie. 
Droga w prawo wyprowadzała z lasu, ale prowadziła bardzo wąską i stromą (w dół) dróżką, droga na wprost wnikała w las, była lekko stroma (w górę), a droga w lewo prowadziła bardzo ostro w górę.
Wybrałem drogę w prawo - jechałem lub ślizgałem się na dół wąską, trawiastą dróżką. 
W pewnym momencie (żółta gwiazdka na mapce) zobaczyłem krzyż, wysoki na kilka metrów.
W tym momencie, wiedziałem, że jest to miejsce jednego z suskich zabytków - był tam dawny cmentarz choleryczny. 
Nie tracąc czasu jechałem dalej zjeżdżając ulicą Spółdzielców, która prowadziła już bezpośrednio do ulicy Mickiewicza, którą wróciłem do domu.


Wycieczka zajęła mi bodajże trzydzieści kilka minut. Uważam, że była to całkiem nie zła trasa, choć nie udało mi się osiągnąć żadnych wysokich prędkości.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że wpis się podobał. Zachęcam do komentowania.

PS. Chciałbym poinformować i zachęcić do polubienia profilu na facebook'u mojego bloga.
https://www.facebook.com/rowerempomalopolsce


Polecane posty